Młodzież Wszechpolska Śląsk
 Dodaj do ulubionych |  Ustaw jako startową


Zakrzyczeć sumienie
10 czerwca zaczynają się warszawskie dni równości. Impreza rozpoczyna się wielką paradą. Kolejna parada i jak zawsze te same problemy. Zajrzałem do internetu i znów dowiedziałem się, że jest to sprawdzian polskiej demokracji. Dni równości to wielkie i wspaniałe święto; nie zabraknie gości z zagranicy, o naszych sodomitów martwi się wszak cała Europa, ba!, cały świat!

Parada ma promować tolerancję, demokrację i postęp; wol ność, równość, braterstwo, a do tego pewnie jeszcze miłość i w ogóle wszystkie wartości ogólnoludzkie, na przekór faszyzmowi, ciemnocie i nienawiści cechującym wszystkich jej przeciwników – bez wyjątku. Taka wedle organizatorów jest jej idea. Mnie jednak zastanawia jak jest na prawdę. Innymi słowy: Po co sodomici organizują parady i co chcą przez to osiągnąć?

Właściwie nazwa "parada równości" zdaje się sugerować jej cel, ale w rzeczywistości celem parady nie może być wprowadzenie równości, a to z tej prostej przyczyny, że ta została już dawno uzyskana! Nie słyszałem w Polsce o żadnym prawie, które traktuje homoseksualistów inaczej niż resztę społeczeństwa. Zresztą informację o swoich preferencjach seksualnych każdy człowiek może zachować dla siebie i na szczęście nie ma przepisu, któryby tą sprawę jakoś regulował.

Jeżeli chodzi o małżeństwo, to pozostaje ono związkiem kobiety i mężczyzny, tak jak związek drzewa z grzybem jest mikoryzą. I podobnie, jak związek dwu drzew nigdy mikoryzą nie będzie, tak związek dwóch mężczyzn nigdy nie będzie małżeństwem. Zresztą i w tej dziedzinie mamy do czynienia z całkowitą równością, gdyż homoseksualista w świetle prawa może się ożenić, jakkolwiek zakaz takich małżeństw nie byłby przecież zupełnie pozbawiony sensu.

Skoro celem parady nie jest równość, to może chociaż uzyskanie akceptacji społeczeństwa? Trudno jednak zgodzić się z tą tezą, patrząc na reakcje ludzi. Wszak często spotykam się z opinią, że o ile homoseksualistów należy tolerować, to w żadnym wypadku nie można dopuścić do organizowania takich przedstawień. Hałaśliwe i wulgarne pochody pederastów wywołują sprzeciw i zdenerwowanie nawet u wyjątkowo spokojnie i przyjaźnie nastawionych osób. Parady wzbudzają złość, a nawet nienawiść u ich przeciwników, trudno w tej sytuacji mówić, że jest to droga do uzyskania społecznej akceptacji.

Więc może parady są głosem narodu? Może mają ukazać rządzącym wolę społeczeństwa? Raczej nie: według danych publikowanych przed kilkoma tygodniami w "Ozonie" jako naród jesteśmy homofobami! Jeżeli zaś chodzi o promocję miłości czy braterstwa, to nie są one wartościami szczególnie związanymi z homoseksualizmem, więc nie należy tłumaczyć nimi potrzeby parad.

Pozostaje pytanie, jaki jest ich prawdziwy cel? Co skłania homoseksualistów do chwalenia się swoją chorobą, do wkładania koszulek z napisami "jestem gejem" etc. Dlaczego tak im zależy, by zgorszyć jak największą liczbę osób, by zgorszyć cały świat?!
(…)

Filip Maria Muszyński

"Opcja na Prawo" czerwiec 2006
Dodano dnia 08.06.2006, 15:32

[wróć do newsów]

 
 Menu

Strona główna
Aktualności
Idea
Multimedia
Galeria
Kontakty
Toplisty
Promuj nas
Linki
 

 Śląsk w sieci

MW Częstochowa
MW Tychy
 

 Artykuły

Obóz Wszechpolski

Nowe horyzonty Europy

Koniec granic - końcem suwerenności

O Gombrowiczu słów kilka

Dekalog wychowawczy Z.Balickiego

Krzyż i gitara

Bitwa pod Cedynią

Polskie tropy w Ameryce

Co to jest naród?

Pułapka utylitaryzmu

Granice szaleństwa

Proszę wstać, tabloid idzie

Twórca niepodległej

Własność prywatna

Mój tata

Czas na zmiany?

Krytyka Monteskiusza

A Michnik mówi spier...

Związek Jaszczurczy - bohaterowie sprzed lat

Wojna domowa

Zakrzyczeć sumienie

Salvator!

Modny homoseksualizm
 
 
 Subskrypcja
Jeśli chcesz na bieżąco dostawać informacje z życia MW na Śląsku - wpisz swój email!
  

Zapisz się. Wypisz się.

 Przyciski

Modzież Wszechpolska
Endecja.pl
VideoBlog MW
Beskidzka Pętla
Pilkarze.Net - Serwis Piłkarski