"Współcześni postępowcy oburzają się kiedy wieszczy się, że za jakiś czas zacznie się promować zoofilię, czy co gorsza pedofilię. Ale kto kilkadziesiąt lat temu mógł przypuszczać, że skrzętnie zazwyczaj ukrywana dewiacja seksualna taka jak homoseskualizm stanie się powodem do dumy"?
Żeby wiedzieć co jest trendy wystarczy przejrzeć kolorowe czasopisma. Nie trudno nie zauważyć tam lansowania “alternatywnych stylów życia”, takich jak konkubinat czy życie w pojedynkę.
Wokół tych postaw życiowych buduje się całą ideologię, komercyjną otoczkę, usiłuje się dowodzić ich wyższości nad tradycyjnym modelem rodziny. Istnieją od wieków, ale zaczęto je faworyzować stosunkowo niedawno. Zmianę nastawienia widać chociażby po słownictwie: słowo “konkubinat”, kojarzące się z kronikami kryminalnymi zastąpiono “wolnym związkiem”, nie należy mówić, że ktoś jest samotny, ale powinno się go raczej nazwać singlem. Wydaje się, że obecnie chęć życia w sformalizowanym zwiazku i posiadania dzieci przystoi już tylko związkom jednopłciowym.
Moda na przynależność do środowiska LGBT, bądź posiadanie znajomych w tych kręgach, ogarnęła światowców na zachodzie, staje się coraz popularniejsza także i u nas. W Stanach Zjednoczonych i krajach Europy Zachodniej rozwija sie nawet sektor produktów i usług skierowanych specjalnie do homoseksualistów, nie mówiąc juz o tym, że gejowski lifestyle oddziaływuje na aktualne trendy w dziedzinie ubioru czy sposobów spędzania wolnego czasu. Nagłaśniane coming-outy znanych osób, opinie wyrażane przez pseudauorytety otwarcie wspierające środowiska spod znaku tęczy, wszystko to sprzyja lansowaniu homoseksualnego stylu życia właśnie jako “alternatywnego”, a zarazem atrakcyjnego i nawet wartego wypróbowania.
Fascynacja dewiacją wydaje się wręcz groteskowa, tym bardziej że homoseksualizm nie jest czymś nowym czy oryginalnym. Istnieje od czasów prehistorycznych i nie jest bynajmniej domeną ludzką, zachowania takie przejawiają również zwierzęta, co mogą poświadczyć chociażby właściciele psów. Zdrowo myślący człowiek nie może pojąć co w tym awangardowego. Tymczasem publiczne określanie się jako homo- czy biseksulista staje sie coraz częstsze. Piszę, “określanie się”, a nie “przyznawanie”, bo część chce poprostu wykorzystać motyw rzekomej odmienności do wylansowania się, wykreowania swojego wizerunku.
Promowanie homoseksualizmu, dokonywane dzięki sprzyjającym mediom jest bardzo szkodliwe, szczególnie dla młodzieży, podatnej na toksyczne treści przkazywane przez “opiniotwórcze” i kształtujące gusta media, poszukującej często sposobu na wyróżnienie się w tłumie. Firmowanie niemoralnych zachowań, niezgodnych z naturą, musi być uważane za zło. Sieje się zamęt w myśleniu młodych ludzi, kształtuje chorą wizję świata i stosunków międzyludkich. Jeżeli “przełamywanie społecznych konwenansów” w dalszym ciagu będzie iść w tym kierunku, to strach pomyśleć co stanie się trendy za jakiś czas.
Współcześni postępowcy oburzają się kiedy wieszczy się, że za jakiś czas zacznie się promować zoofilię, czy co gorsza pedofilię. Ale kto kilkadziesiąt lat temu mógł przypuszczać, że skrzętnie zazwyczaj ukrywana dewiacja seksualna taka jak homoseskualizm stanie się powodem do dumy?
Konieczne jest przeciwstawienie się wrogiej tradycyjnym wartościom propagandzie. Trzeba promować pozytywne postawy, przywiązanie do rodziny, wartości religijnych i narodowych. I nie chodzi o to, aby takie podejście do życia było modne. Mody są powierzchowne i przemijają. Chodzi o to, aby ludzie chcieli w życiu trzymać się zdrowych zasad, potrafili ich bronić. Nawet jeśli będzie to uważane przez “jasnogrodzian” za passe.
Daria Łatkowska Licealistka. Pochodzi z Jastrzębiu Zdroju (woj. śląskie).